Szanowna Pani Minister! W naszym wystąpieniu chciałybyśmy poruszyć kilka kwestii dotyczących zjawiska ˝fikcyjnego samozatrudnienia˝.   

   Szanowna Pani Minister! W naszym wystąpieniu chciałybyśmy poruszyć kilka kwestii dotyczących zjawiska ˝fikcyjnego samozatrudnienia˝.

   Mianem samozatrudnienia określamy sytuację, kiedy osoba fizyczna podejmuje działalność gospodarczą na własny rachunek i na własne ryzyko. Jedną z grup osób, które korzystają z takiej formy zatrudnienia, są pracownicy, którzy jedynie formalnie zorganizowali swoją aktywność zawodową w postaci jednoosobowej działalności gospodarczej (fikcyjne samozatrudnienie). Zrobili tak pod wpływem liczącego na oszczędności pracodawcy, który nie chciał zatrudnić ich na podstawie umowy o pracę (i zgodzić się na związane z tym faktem konsekwencje finansowe na płaszczyźnie podatkowej i ubezpieczeniowej), lub też licząc samemu na oszczędności, które mogą uzyskać, pobierając taką samą jak dotychczas kwotę wynagrodzenia, lecz rozliczając ją według odmiennych zasad z korzyścią dla siebie. Tacy samozatrudnieni narażeni są z jednej strony na większe ryzyko utraty pracy niż pracownicy zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę, jednak z drugiej strony to właśnie uproszczenia płynące ze sposobu ich zatrudnienia mogą skłaniać pracodawców do zawierania czy kontynuowania umów właśnie z nimi. Mimo wymienionych wyżej pozytywnych aspektów samozatrudnienia często wykorzystywane jest ono jednak przez ˝pracodawców˝ tylko i wyłącznie do cięcia kosztów zatrudnienia.

   Od 1 stycznia 2007 roku zmienia się definicja działalności gospodarczej w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z uchwaloną przez Sejm definicją działalności gospodarczej za pozarolniczą działalność gospodarczą od 2007 roku nie uznaje się czynności, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki: odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności, są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności, wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

   Celem przyjętej przez Sejm w dniu 27 października 2006 r. modyfikacji definicji pozarolniczej działalności gospodarczej jest wykluczenie sytuacji, w których pracodawcy zmuszaliby pracowników do zakładania działalności gospodarczej jedynie ze względu na chęć obniżenia kosztów pracy, pomimo że w rzeczywistości charakter świadczonej pracy na rzecz dotychczasowego pracodawcy nie uległ zmianie.

   Na gruncie nowych regulacji osoba, która spełnia łącznie wymienione wyżej przesłanki, zostanie przez organa skarbowe uznana za pracownika lub zleceniobiorcę, ze wszelkimi tego konsekwencjami podatkowymi i ubezpieczeniowymi.

   Zasadne wydaje się pytanie: Czy ze zjawiskiem fikcyjnego samozatrudnienia, które niewątpliwie narusza prawa pracownicze, należy walczyć instrumentami prawa podatkowego zamiast instrumentami prawa pracy?

   Należy ponadto zastanowić się nad kwestią, czy dążąc do poprawy sytuacji pracownika w wyniku wprowadzonych zmian w rzeczywistości nie zrobimy mu krzywdy, pozbawiając go w ogóle możliwości wykonywania pracy. Skutki wprowadzonych zmian odbiją się bowiem przede wszystkim na ˝zlecających˝, którzy do tej pory chcieli uniknąć pozapłacowych kosztów zatrudnienia. Części pracodawców wobec nowych rozwiązań legislacyjnych z pewnością nie będzie już stać na zatrudnianie pracowników i opłacanie za nich składek.

   Należy ponadto zastanowić się nad problemem, jak nowe unormowania będą funkcjonowały w ZUS, który nie ma specjalnych służb do sprawdzania, czy praca wykonywana jest na prawidłowej podstawie prawnej i czy z tego tytułu odprowadzane są składki.

   Z poważaniem

   Posłanki Ewa Wolak

   i Jadwiga Zakrzewska

   Wrocław, dnia 27 listopada 2006 r.


breloki | borys genialny poeta | Pisos en Alquiler | Drabiny | Spokój serca Ogłoszenia drobne Dave The Drummer