Sytuacja opieki zdrowotnej w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej od dłuższego czasu napawa głębokim niepokojem.
Sytuacja opieki zdrowotnej w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej od dłuższego czasu napawa głębokim niepokojem.
Naprzód nastąpiła likwidacja Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi jako ˝przestarzałego reliktu i wojsku niepotrzebnego˝, co spowodowało gwałtowny odpływ młodzieży chcącej związać się z mundurem wojskowym do innych uczelni.
Niemniej zauważa się brak jakiejkolwiek koncepcji opieki zdrowotnej dla żołnierzy i ich rodzin.
Wojskowa służba zdrowia znajduje się w całkowitej rozsypce, a brak jednolitej koncepcji powoduje fakt, iż młodzi wykształceni oficerowie - lekarze z uwagi na niemożność robienia specjalizacji z wojska po prostu odchodzą.
Zauważa się dziwne i dotąd niespotykane praktyki, gdzie pomimo alarmistycznego braku lekarzy specjalistów wojskowych w jednej jednostce wojskowej pełni służbę jednocześnie trzech lekarzy wojskowych, i to o specjalności: ginekolog, położnik, cytolog (vide 3, Warszawska Brygada Rakietowa OP), gdzie jako żołnierz zawodowy nie służy ani jedna kobieta.
Niekompetencję i indolencję wojskowej służby zdrowia najdobitniej dało się zauważyć podczas epidemii sepsy w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie przy ul. Szaserów, gdzie kadra medyczna uskarżała się na brak podpisanego kontraktu z NFZ na rok 2007 oraz brak jasnych i czytelnych rozwiązań na wypadek stanów nadzwyczajnych, w tym i reagowania kryzysowego.
W tej sytuacji zwracamy się do pana ministra z prośbą o ustosunkowanie się do następujących kwestii:
Czy wszystkie placówki wojskowej ochrony zdrowia uzgodniły i podpisały już kontrakty z NFZ na rok 2007?
Czy szpitale wojskowe posiadają jasne i czytelne przepisy dotyczące postępowania w sytuacjach kryzysowych i stanach nadzwyczajnych?
Jaką konkretną rolę spełniają szefowie zarządów zdrowia rodzajów Sił Zbrojnych RP (na przykładzie Dowództwa Sił Powietrznych), który ustami rzecznika prasowego Dowódcy Sił Powietrznych określił swoją rolę jako wyłącznie urzędniczą i odmówił jakiegokolwiek kontaktu z posłami?
Co konkretnego kieruje dowódcą 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej OP w zatrudnieniu trzech lekarzy o tej samej specjalności i jaki nadzór w tym przypadku sprawuje dowódca Sił Powietrznych i czy w ogóle?
Jaką rolę spełniają lekarze wojskowi w jednostkach wojskowych, zważywszy fakt, iż mogą oni jedynie wypisać receptę żołnierzowi odbywającemu zasadniczą służbę wojskową, a żadnej innej pomocy kadrze i pracownikom wojska udzielać im jest nie wolno?
Czy resortowi obrony narodowej znane są przypadki, gdzie oddział NFZ żąda ubezpieczenia przez dowódcę jednostki wojskowej zatrudnionego tam lekarza wojskowego od tzw. odpowiedzialności cywilnej (chodzi o garnizon stołeczny Warszawa)?
Z jakiej puli finansowane są wyjazdy lekarzy wojskowych do działań wojennych w ramach wojskowych misji zagranicznych?
Ile konkretnie resort obrony narodowej zamierza przeznaczyć w roku 2007 środków finansowych na profilaktykę zdrowotną, szczególnie w tzw. zielonych garnizonach?
Jak kształtuje się zaopatrzenie leczniczo-medyczne byłych żołnierzy zawodowych, w tym inwalidów wojennych i wojskowych, oraz dostęp do procedur wysokospecjalistycznych?
Posłowie Henryk Młynarczyk
i Mirosław Pawlak
Warszawa, dnia 28 lutego 2007 r.