Szanowny Panie Ministrze! Po raz pierwszy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadał ponad 400

   Szanowny Panie Ministrze! Po raz pierwszy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadał ponad 400 aukcji internetowych popularnego portalu Allegro.pl w poszukiwaniu niebezpiecznych produktów. Inspektorom włos na głowie się zjeżył. Wykryli kilkaset niebezpiecznych produktów, m.in. rowerki dziecięce o ostrych jak nóż krawędziach, wózki bez hamulców, ubranka posiadające łatwe do połknięcia elementy. Zabawki zagrażające życiu dzieci, uczulające kosmetyki - to, co Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zdejmuje sklepom z półek, można kupić w sieci. Prywatni sprzedający są bezkarni.

   Produkty odnalezione w sieci figurują w rejestrach towarów niebezpiecznych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Jeśli pojawiają się w zwykłych sklepach, inspekcje nakazują wycofanie ich z obrotu, a sprawę przeciw producentowi lub importerowi mogą kierować do prokuratury. Funkcjonariusze chodzą po sklepach i oglądają pod kątem bezpieczeństwa zabawki. Jeśli jest taka potrzeba, zabierają je do państwowego laboratorium, gdzie są poddawane dodatkowym testom. Jeśli wykryje się nieprawidłowości, nakłada się kary na producentów czy importerów.

   W internetowej sprzedaży panuje wolna amerykanka. Nawet jeśli pojawiają się tam niebezpieczne dla życia i zdrowia towary, urzędnicy są bezradni. Bo zwykle sprzedawcami są osoby prywatne. Nie ma żadnej możliwości prawnych ukarania osoby fizycznej, która wprowadza do obrotu w sieci niebezpieczne produkty.

   Co gorsza, nieuczciwi sprzedawcy wprowadzają też klientów w błąd. Z premedytacją wypisują na stronie, że podobieństwo do towaru, który znajduje się w rejestrze produktów niebezpiecznych, jest czysto przypadkowe. Ale na ujarzmienie tego procederu też nie ma przepisów. Bezradne są nawet same portale aukcyjne, choć bardzo chcą dbać o bezpieczeństwo kupujących. Jedyne co możemy zrobić, żeby się ustrzec przed groźną zabawką, to korzystać z polskich i unijnych rejestrów towarów niebezpiecznych.

   W związku z powyższym zapytuję Pana Ministra:

   1. Czy resort przewiduje wprowadzenie przepisów prawnych umożliwiających karanie osób fizycznych wprowadzających do obrotu w sieci niebezpieczne produkty?

   2. Jakie rozwiązania proponuje Pan Minister w walce z ˝wolną amerykanką˝, jaka panuje w internetowej sprzedaży?

   Z poważaniem

   Poseł Renata Rochnowska

   Warszawa, dnia 27 czerwca 2007 r.


computer talk | Dziennik mojej podróży | Zwrot podatku z anglii | odżywki | limo Dj Luna Techno Sety Trance